W Lipsku, w cieniu kościoła Świętego Andrzeja Apostoła, wciąż opowiada się legendę o czasach Potopu Szwedzkiego. Mówi ona, że mieszkańcy Lipska i Lipia przez trzy dni stawiali zacięty opór wrogom, a gdy ich siły prawie opadły, zaczęli modlić się do Boga. Pan Bóg dodał im odwagi i siły, dzięki czemu Szwedzi, zmęczeni sześciodniową walką, zaczęli się wycofywać. Ku wdzięczności za boską opiekę, mieszkańcy zawiesili na murach kościoła dwie kule wystrzelone przez najeźdźców – niestety do naszych czasów przetrwała tylko jedna, świadek tamtych dramatycznych wydarzeń.
Historia samego kościoła sięga czasów Samuela Lipskiego, dziedzica wsi tj. Lipsko czy Jędrzejówka. Pierwszy, drewniany kościół spłonął w 1648 roku. Kolejny, murowano-drewniany, przetrwał do drugiej połowy XVIII wieku, a następnie został zniszczony. W XIX wieku parafię administrowali kolejno dominikanie, bernardyni, reformaty i jezuici. W 1828 roku pierwszym proboszczem diecezjalnym został ksiądz Jan Trzepjak – Węgier, który otoczył kościół kamiennym murem. Po pożarze pod koniec XIX wieku, w 1889 roku kościół odbudowano, wyposażając go w nowe malowidła stacyjne i sprowadzone z Lwowa organy.
Obecny kościół, zbudowany z miejscowego kamienia, zachwyca połączeniem romańskiej bryły z barokowym wnętrzem. W jego wnętrzu znajdują się ołtarz główny, dwa ołtarze boczne oraz imponująca mównica. Wieżyczka z sygnaturką i solidny dach z blachy ocynkowanej dopełniają dopełnią historyczną atmosferę miejsca, w którym legenda i rzeczywistość splatają się w opowieść o odwadze, wierze i historii Lipska.